﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Do młodych wyborców!"> 
<author_1="Prof. Tadeusz Kulisiewicz"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-11-26"> 
<month="11"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Moi drodzy, młodzi koledzy i przyjaciele! Dzisiaj stoję przed Wami nie jako twórca, ani jako artysta, który prezentuje społeczeństwu swój dorobek twórczy, ale jako kandydat przed swoimi przyszłymi wyborcami — wysunięty przez organizacje społeczne i polityczne na członka Stołecznej Rady Narodowej. Wybory, w których wielu z Was po raz pierwszy weźmie udział — będą symbolizowały Wasze wejście w aktywne życie zawodowe i społeczne. W Waszym dalszym życiu czeka Was praca, która da Wam wiele radości w różnych zawodach przez Was wybranych — czeka Was wiele bogatych wrażeń i przeżyć — czekają Was radości i troski naszego życia codziennego. Czeka Was też wielka odpowiedzialność — bo Wy jesteście odpowiedzialni, żeby Wasza przyszłość była szczęśliwsza, bogatsza, jeszcze lepsza, sprawiedliwsza. Wszyscy jesteście związani z Warszawą, wszyscy ją pewnie kochacie — tak jak wszyscy kochamy nasz kraj. Wielu z Was będzie w swoim życiu poza Warszawą, ale zawsze będziecie z uczuciem radości wracać do Niej — tak jak ja i myślami i sercem wracałem, będąc od Niej oddalony tysiące kilometrów. Jako młody chłopiec tu zacząłem pierwsze swoje próby artystyczne, tu w tym ukochanym mieście stałem się artystą. Jednym z moich pierwszych drzeworytów — był biedny człowiek z dziećmi na przedmieściu Warszawy. Ale rysowałem nie tytko Warszawę. Pracowałem w Szlemborku, biednej, pięknie położonej wsi w Gorcach — gdzie mieszkają prości, pracowici ludzie. Twarde i ciężkie życie tych ludzi pokazałem w cyklach drzeworytów w latach 1930—37. Na Szlembork wracam co roku i wioska tu leżąca na stromym zboczu wzrusza mnie tak samo — jak w latach młodości. Szlembork jest tak samo piękny, jak piękny jest płynący w dole Dunajec — jak piękne i niezwykłe są Tatry, które widzę ze swojego okna. Ale Szlembork dzisiaj nie jest ten sam. Dziewczęta i chłopcy szlemborscy wychowani w innych warunkach — niż te w których wychowywali się ich rodzice — otoczeni troską i pomocą swojej Ojczyzny wznoszą nowe życie.

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
